Blog > Komentarze do wpisu

Jakoś bez energii

To tydzień leniuchowania. Jeśli ktoś się napracował, to przykro mi, ja nie. Owszem, posprzątałam, coś tam zgotowałam, ale nie za dużo, bo babcia wszystko przywiozła.

Wstajemy o 11.00. Tatuś zakupił dziecku puzzle - 1000 elementów obrazu Vincenta van Gogha, więc układaliśmy 4 dni. Graliśmy też w szachy, bo Dominia zapisała się na kółko szachowe w szkole i całkiem nieźle sobie radzi. Czytamy, jemy, łazimy w piżamach. Żadnej pracy. Tylko biedna Ala musi zrobić codziennie kilkanaście przykładów z matmy na pisemne odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Znosi to średnio dzielnie.

Generalnie czuję się w nie swojej skórze - coś bym robiła, ale nie robię, coś mi chodzi po głowie, ale mi się nie chce ruszyć palcem. Totalny brak energii. Leniuchowanie jest dobre przez dwa dni, ale tydzień to już przesada - można wpaść w nałóg. Zaczęłam myśleć, że nie chce mi się wracać do pracy. Żałuję, że nie spięliśmy się i nie wyjechaliśmy do jakiejś Hurgady.

 

 

niedziela, 28 grudnia 2014, lala.lu
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/12/28 19:32:17
A za chwilę mamy powtórkę z rozrywki i kolejny powód do leniuchowania.
-
2014/12/29 09:06:58
Fajnie tak ;) A pracę domową mogliby odpuścić choćby na święta naprawdę. A styczniowe wolne też macie?
-
2014/12/29 18:15:47
O nie, moje drogie, dzisiaj się zebrałam w sobie i wstałam o 8.00, czyli skoro świt. Załatwiłam też kilka urzędowych spraw - diagnostę (nie wziął ode mnie pieniędzy!) i wydział komunikacji - mam nowiutki dowód rejestracyjny i już [sic!] jeżdżę jak Pan Bóg przykazał z uprawnieniami.
Wymyłam też samochód!
Załatwiłabym też wnioski paszportowe, ale Pan Mąż nie doczytał i nie zabraliśmy ze sobą dzieci do urzędu (od 5 roku życia składa się odciski palców) - więc jutro.
zBLOGowani.pl