Blog > Komentarze do wpisu

A Dominia?

Podczas spaceru przechodzimy z Dominią przez rurę zawieszoną wysoko nad strumykiem, gdzie jako dziecko uwielbiałam się bawić:

- Jak wpadnę do strumyka, babcia mnie zabije - mówi Dominia, a za chwilę dokonuje autokorekty: - Jak wpadnę do strumyka, masz u babci przerąbane - ale idzie dalej.

- Dominia, idź spać do siebie, bo ja się z Wami nie wysypiam.

- Ale ja chcę zostać z Tobą.

- Nie. Nie zgadzam się. Idziesz.

- Zostaję. To wolny kraj.

Dominia opowiada, że pani w szkole zwróciła jej uwagę:

- Ale ja się tylko odwróciłam do tyłu. Może chciałam coś pożyczyć od koleżanki? Gumkę do mazania.

- Dominiu, ale gumkę masz w swoim piórniku, sama ci wczoraj wkładałam.

- Serio?

Od kilku dni Dominia rano pakuje się do mojego łóżka i oświadcza:

- Nie idę do szkoły. Nie zmusisz mnie.

No to poprzytulam, następnie wyprowadzam z łóżka, pakuję pod prysznic, proszę, żeby użyła mydła. Później Dominia wyłazi w ręczniku i oświadcza:

- I tak nie idę dzisiaj do szkoły.

No to przytulam, wyprowadzam do pokoju, pokazuję ubrania, proszę, żeby się uczesała. Później Dominia zasiada do chrupek z mlekiem:

- Nie idę.

No to przytulam, gonię do wymycia zębów, szukam jej bluzy i butów zaginionych w akcji, a następnie wypycham za drzwi. Dominia z fochem wsiada do samochodu:

- To na pewno będzie okropny dzień.

Ala z Dominią kontestują swoje wzajemne gusta i wybory. W Empiku kupiłam Ali płytę jej ulubionego wykonawcy Dawida Podsiadły. Dominia wynurza się spośród półek i z wyrzutem na pół sklepu:

- Tylko mi nie mów, że kupiłaś płytę o nazwie Podsiadło.

Jeśli Domini się na coś nie pozwala:

- Nikt mnie nie kocha.

 



środa, 13 kwietnia 2016, lala.lu
Tagi: dzieci
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/04/13 11:08:23
Fajne są te Twoje córy.
-
2016/04/13 14:06:45
Zazdroszczę Ci, że córka "foszy" się na szkołę w żartach. Ja mam (jak zapewne wiesz) gorszy, poważniejszy problem i 13 maja mam już zabukowaną wizytę u psychologa. Niechęć do szkoły mojej córki jest ogromna i przyczyny wydają mi się tak błahe jakby były wymyślane na zawołanie....
A reszta tekstów - przecudowna!
Pozdrawiam!
-
2016/04/13 15:35:13
Sokramka - u nas psycholog też na rzeczy, w najbliższy piątek, rozwodzimy się z mężem i dzieci bardzo to przeżywają - zwłaszcza Starsza. Osobiście uważam, że dzieciom nie jest potrzebny psycholog tylko spokój i równowaga, brak pyskówek domowych i wspólny front rodziców wobec dzieci - a tego nie ma. Są, są problemy...
-
2016/04/13 15:36:14
Ilenko - dziękuję, będzie z niej papuga albo jakiś negocjator.
-
2016/04/13 17:27:29
otóż to Lalu, u nas rozwodu nie ma, ale jest młodsza siostra i to dla fufy jest problem. Już przeszła każdą fazę zazdrości i nijak nie umiem się z nią dogadać, a jak wiesz u mnie z cierpliwością krucho, więc wystarcza jej raptem na pół dnia, a potem drę japę! Wiem, że nie tędy droga, wiem, ale K...a doprowadza mnie ona swoim zachowaniem do białej gorączki. Na razie jestem na etapie wyznaczania jej granic, karania za złe zachowanie i nagradzania za dobre, bo gdzieś się zaplątaliśmy z tym po pojawieniu się panny EL w naszym domu. Ciężko jest, ciężko jak cholera! W pt wyszłam z domu trzaskając drzwiami, bo chyba bym wyzabijała!
-
2016/04/13 19:34:19
Oj te dziewczyny , co jedna to lepsza;))))))

w temacie jabłoni to proszę, wzięłam wizytówkę:
Maja Ogrody ( maja.szkolka@wp.pl ; www.majaszkolka.pl )
Piotr Smółka
785 591 211
ul.Kłodzka 89a Ołdrzychowice Kłodzkie
-
2016/04/14 09:37:28
Dorotko, bardzo dziękuję, skorzystam czym prędzej.
-
2016/04/14 09:42:51
Zielona - ja to znam, moje dziewczyny bija się, szczypią, wyzywają od "dup". Ala twierdzi, że Dominia zniszczyła jej życie, że podmienili ją w szpitalu, Dominia się odgryza, mówiąc, że jak widzi Alę, to ma ochotę wysłać esemesa o treści "pomoc". Ale: gdy wkraczam do akcji ze ścierą, natychmiast się solidaryzują przeciwko mnie, gdy jadą na kolonię - to tylko razem, bronią się, wspierają i współistnieją, podobnie w szkole. To napawa optymizmem i oznacza, że ich zazdrość jest tylko zazdrością o uwagę rodziców, nic więcej. Oczywiście obie szantażują mnie na zmianę: jestem "niekochajka", albo słyszę "nikt mnie nie kocha".
-
2016/04/14 10:41:02
Lala rozbawiłaś mnie! :) naprawdę! Chciałabym, aby i u nas tak było! Sama mam 4 siostry i wiem jak to jest! Ufff....
zBLOGowani.pl