Blog > Komentarze do wpisu

Ogród - i tak stoję, i się zachwycam

Będę tu teraz epatować ogrodem, bo jestem totalnie wkręcona.

Mój wypieszczony, wypielegnowany, własnym potem zroszony wjazd do domu.

Zimnozielone pomieszane z krzewami wiosennoletnimi. Zasada była taka, żeby o każdej porze roku (w zimie też) coś było widać (stąd karłowate iglaczki w różnych odcieniach zieleni aż do niebieskiego). Ale chciałam, żeby było zmiennie (tutaj jeszcze nie widać funkii, które dopiero wychodzą).

Tu na pierwszym planie magnolia cała w pąkach.

Niektóre krzewy jak tawuła japońska (to pomarańczowe) i pęcherznica (nie widać, po drugiej stronie) zmieniają w czasie kolory - pierwsza z czerwonego na zielony, a druga z zielonego na brunatny.

Tu widać pęcherznicę - dopiero wyrastają jej zielone listki. Czekam aż zakwitną tulipany. Tutaj mam też pigwowiec, tylko ze nic nie umie robić z pigwy i w zeszłym roku mi się zmarnowała.

Pod brzozami w swoim czasie zakwitną piwonie. Piękny widok... W oddali leszczyna, ale nic nie można pod nią posadzić, bo orzech podtruwa towarzystwo.

A tutaj za domem, od leszczyny na lewo. W sumie rozłożyłam dotąd 56 worków kory mielonej jako ściółkę (i tu mała dygresja: przez lata całe nikt (czyli pan mąż) mi w tej robocie nie pomógł ani nie kiwnął palcem. I to też powód, z którego się rozwodzę).

Od drugiej strony

A tu nowa inwestycja - rabatka. Proszę, zakupiłam rośliny - głównie kolekcję funkii i wydrukowałam sobie o nich informacje, żeby później milion razy nie przesadzać. Efektu jeszcze nie ma, bo trzeba zaczekać aż coś wyrośnie.

Ścięłam wilki. Ta góra gałęzi jest wyższa ode mnie (w tej robocie też nie dostawałam pomocy, poza coroczną kłótnią, że "stare drzewa trzeba wyciąć" - pan mąż, "w żadnym wypadku" - ja). Z gałęzi zrobię wiązki i poukładam pod ścianą - na ogniska i pieczenie kiełbasek będzie jak znalazł.

Jeszcze mnie czeka jedna ciężka wiosenna robota pod tytułem wertykulacja trawnika i zagrabienie. Nastawiam się na to w najbliższym tygodniu.

sobota, 09 kwietnia 2016, lala.lu
Tagi: ogród
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/04/09 12:02:17
W ogrodzie praca nie jest lekka, ale wdzięczna, bo efekty na długo cieszą nasze oczy i serca.
Pięknie tam u Ciebie:).
-
2016/04/09 13:06:02
Ślicznie:)
-
2016/04/09 16:07:08
echże, jak ja Cię rozumiem z tymi zachwytami i gapieniem się na zielone - mam to samo :) choć ostatnio zagapiam się na szafirowe, bo szafirki z barwinkiem szaleją do spółki, a funkie też uwielbiam; właśnie stałam się przeszczęśliwą posiadaczką funki o całkowicie białych liściach i nic to, że pan internet mówi, że strasznie trudna do wieloletniej uprawy, nie zrażam się - spróbuję; a Tobie gratuluję pięknego ogrodu, oczami wyobraźni widzę ten ogrom pracy jaki musiałaś włożyć by tak wyglądał, podziwiam
-
2016/04/09 16:31:41
Brzozy na powórku, więc powinnaś łapać sok. Sporo go przez noc spływa. Jest pyszny i zdrowy.
-
2016/04/09 18:17:17
lala.lu, jesteś WIELKA!!
-
2016/04/09 19:46:32
Pięknie.
-
2016/04/10 11:30:35
Absolutnie możesz być z siebie dumna! Dobry pomysł z kolorowymi iglakami i roślinami,które o różnych porach roku będą kwitnąć .Najpiękniej będzie kiedy się rozrosną.
-
2016/04/11 10:53:27
Veanko - to prawda, ale mózg podczas tej fizycznej i ciężkiej pracy odpoczywa solidnie.
-
2016/04/11 10:53:39
Iwonko - Gem - dziękuję.
-
2016/04/11 10:54:17
Eldko - zdradź, jak to się robi, bo brzóz mam w sumie siedem.
-
2016/04/11 10:54:33
Dorotko - dziękuję.
-
2016/04/11 10:57:57
Wiklasiu - właśnie zauważyłam w sklepie internetowym tę funkię o białych liściach i wrzuciłam sobie w "ulubione", też mam nadzieję stać się wkrótce szczęśliwą posiadaczką - spróbuję uprawiać.
Ogrom pracy jest, a przy tym błędów, klęsk, siniaków na nogach i rękach, ale to wszystko warte jest późniejszych widoków i satysfakcji.
-
2016/04/11 10:58:10
Taniu - dziękuję.
zBLOGowani.pl