Blog > Komentarze do wpisu

To, co czujesz

TO, CO CZUJESZ. O EMOCJACH PROSTYCH I ZŁOŻONYCH

Wybór i opracowanie Małgorzata Dudzińska, Wydawnictwo Charaktery, Kielce 2016

Do wrześniowych "Charakterów" dołączono tę książeczkę, a że natura emocji bardzo mnie interesuje, przeczytałam z zapałem i gorąco polecam.

W kilkunastu tekstach, które ukazywały się na łamach miesięcznika "Charaktery", wybitni specjaliści polscy i zagraniczni wyjaśniają naturę emocji, ich celowość i niektóre zaburzenia z nimi związane.

Znalazłam tu na przykład potwierdzenie wartości wysiłku fizycznego w zmniejszaniu stresu. Holenderski psycholog mówi: "Medytacja towarzyszy nam od tysięcy lat i uważam, że to skuteczna metoda radzenia sobie z lękiem. Nie ma zaś tańszej terapii niż ćwiczenia fizyczne. Uważam, że współczesna epidemia depresji jest częściowo skutkiem stosowania urządzeń, które ułatwiają nam codzienne życie. zasiedzieliśmy się, bardzo rzadko czujemy się wyczerpani fizycznie, często zaś psychicznie. Dlatego wpływ ćwiczeń fizycznych bywa zbawienny".

Niestety wskazuje też na negatywny wpływ technologii na relacje społeczne: "Technologia pochłania coraz więcej naszego czasu i wypiera bezpośrednie kontakty z innymi ludźmi. Kiedy rozmawiamy przez Skypa albo esemesujemy, od człowieka oddziela nas ekran albo pisany tekst - nie widzimy zatem jego twarzy. trudno być w kontakcie emocjonalnym z tą osobą - gorzej ją rozumiemy, możemy nie dostrzegać pewnych jej cech. Boje się, że technologia zabiera nam powoli zdolność do empatii - a przecież to esencja człowieczeństwa".

Mamy tu też tekst o gniewie, który - czego nie wiedziałam - jest wtórną emocją, która przesłania niepokój lub lęk. Komuś, kto odczuwa złość, ciężko dotrzeć do pierwotnych odczuć i je w sobie zweryfikować. Gniew czy złość to udawanie siły, złudne poczucie kontroli nad sytuacją. Ciekawe.

Inną scharakteryzowaną tu emocją jest wstyd, wynikający z niskiego poczucia wartości, nierzadko dość zapiekły i ukryty pod maskami władzy i siły. Jak pisze Magda Brzezińska, psychoterapeuci rekomendują trzy "odtrutki" na wstyd: bliskość, szczerość i godność. Oczywiście, że każde z tych "lekarstw" wywołuje lęk, bo odsłaniając się podejmujemy ryzyko odrzucenia, a przyjrzenie się własnej godności - ryzyko poznania, jak mało jej mamy.

Świetne teksty o zaburzeniach lękowych, depresji, o poczuciu szczęścia i zbawczej mocy wdzięczności, o nadziei... Podobało mi się stwierdzenie, że nadzieja obejmuje dwa czynniki: siłę woli i moc sposobu (tam gdzie jest wola, znajdzie się i sposób).

Ciekawy był też rozdział o błędnym kole nieufności: "podejrzliwość wcale nie chroni nas przed popełnieniem błędu. Sprawia, że polegamy tylko na sobie, a przecież nasza wiedza i doświadczenie nie zawsze wystarczą, by dokonać właściwej oceny".

poniedziałek, 26 września 2016, lala.lu
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/09/26 19:17:59
O jeju. Dzięki, lala.lu. Ja potrzebuję przeczytać o tym wszystkim. Już teraz.
-
2016/09/26 22:11:15
Seu - jeśli potrzebujesz "teraz o tym wszystkim", to mam dla Ciebie coś lepszego: Robin Norwood "Kobiety, które kochają za bardzo", wyd. Rebis. Zamów sobie i poczytaj, będziesz zaskoczona. Na mnie książka podziałała jak kąpiel w domestosie. Będę ją opisywać, ale już sobie zamów.
-
2016/09/29 09:44:56
zamawiam, już zamawiam.! ;3
zBLOGowani.pl