Blog > Komentarze do wpisu

Czerwone dziewczyny

Kazuki Sakuraba - CZERWONE DZIEWCZYNY. LEGENDA RODU AKAKUCHIBÓW

Wydawnictwo Literackie, 2017

 

Bardzo przyjemna powieść, przypominająca trochę "Sto lat samotności" Márqueza albo "Obfite piersi, pełne biodra" Mo Yana.

Tym razem rzecz się dzieje w Japonii, od końca drugiej wojny światowej. Górski lud podrzuca we wsi małą dziewczynkę, a może o niej zapomina. Manyõ, przygarnięta przez jedną z rodzin, dorasta w spokoju, choć okazuje się, że ma zdolności jasnowidzące. Decyzją Tatsu - matrony bogatego rodu Akakuchibów, który od pokoleń zajmował się wytapianiem stali na zboczu góry - dziewczyna z gór zostaje żoną młodego dziedzica.

To barwny obraz Japonii, zachodzących tam zmian gospodarczych, kulturowych i społecznych. To o życiu przeciętnych Japończyków na prowincji i o tym, jak to życie zmieniło się w ciągu pół wieku. To ciekawe, bo te zmiany i są, i jednocześnie nie są wielkie. Oczywiście, wchodzą nowe technologie, świat przyspiesza, pojawia się wyścig szczurów albo wszechogarniająca apatia, a jednocześnie nawet buntownicza Kemari, córka Manyõ i przywódczyni gangu motocyklowego, w pewnym momencie skłania głowę przez wybranym jej przez rodzinę mężem.

Bliżej oczywiście przyglądamy się trzem pokoleniom kobiet: życiu jasnowidzącej Manyõ, zbuntowanej Kemari i szarej Tõkõ. 

O ile pierwszą i drugą część oplata mgiełka magii i legendy, o tyle w ostatniej części mamy zagadkę kryminalną. Babka tuż przed śmiercią zdradza wnuczce, że kogoś zabiła...

 

piątek, 02 czerwca 2017, lala.lu
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
zBLOGowani.pl