Blog > Komentarze do wpisu

Urlop nad Jeziorem Drawskim - 1

Nie pamiętam, kiedy ostatnim razem żeglowałam. Coś mi się majaczy, że zaraz po maturze. Można rzec - tak dawno, że się nie liczy.

No to pojechałyśmy z dziewczynkami i dziadkami nad Jezioro Drawskie. Jeden z moich braci utrzymuje tam swój jacht i pływa na nim w każdej wolnej chwili, o ile nie jeździ jeepem po ekstremalnych rajdach.

No to pojechałyśmy i przez tydzień jacht pozostawał do naszej dyspozycji.

Jezioro Drawskie jest ogromne, ma prawie 1800 ha i 12 wysp. Dziewczyny, zachwycone, miały na czym poszaleć :)

Ala niespodziewanie zrobiła się taką śliczną panienką... Teraz - jak to się mówi - będę musiała pilnować całej wsi.

Oprócz żeglowania towarzystwo łowiło ryby. Dziadek dał profesjonalny sprzęt i wszystko wytłumaczył. A panienki nakładały te robaki i cierpliwie gapiły się w spławiki. Nie mogłam uwierzyć, że są w stanie tyle wytrwać w spokoju.

 

Za to ja byłam wyluzowana na maksa. Mogłam sobie leżeć i czytać książki.

 Oczywiście towarzystwo uskuteczniało pływanko w jeziorze. I skakanko z jachtu.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

poniedziałek, 17 lipca 2017, lala.lu
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
zBLOGowani.pl